top of page
Szukaj

Jak cisza wpływa na umysł?

Jak cisza wpływa na umysł? O przestrzeni, której potrzebujemy bardziej, niż nam się wydaje

Cisza rzadko przychodzi dzisiaj sama.

Trzeba ją zauważyć. Czasem nawet świadomie zrobić dla niej miejsce.

Od rana otaczają nas dźwięki. Budzik, radio, rozmowy, samochody, powiadomienia, wiadomości, filmy odtwarzane w tle. Nawet wtedy, gdy przez chwilę nikt do nas nie mówi, umysł często nadal odbiera kolejne informacje.

Przechodzimy od jednego bodźca do następnego. Od jednej myśli do kolejnej. Od jednego zadania do drugiego.

W takim świecie cisza może wydawać się czymś obcym. Dla niektórych osób jest przyjemna. Dla innych początkowo staje się niewygodna, ponieważ pozwala usłyszeć to, co wcześniej zagłuszał codzienny pośpiech.

Cisza nie jest jednak pustką.

Cisza jest przestrzenią.

To właśnie w tej przestrzeni zaczynamy zauważać własny oddech, napięcie w ciele, zmęczenie, myśli i emocje. Nie po to, aby natychmiast je zmieniać. Najpierw po to, aby je rozpoznać.

Samotna postać stojąca w ciszy na tle gór i wschodzącego słońca – akwarela Medytacje Modrzejewska

Czym właściwie jest cisza?

Najprościej można powiedzieć, że cisza oznacza brak albo ograniczenie dźwięków. W codziennym doświadczeniu jest jednak czymś więcej.

Możesz siedzieć w cichym pokoju, a jednocześnie odczuwać w głowie ogromny hałas. Możesz także znajdować się w mieście, słyszeć odległy ruch uliczny i nadal doświadczać wewnętrznego uspokojenia.

Cisza zewnętrzna i cisza wewnętrzna nie zawsze pojawiają się jednocześnie.

Cisza zewnętrzna zmniejsza liczbę bodźców docierających z otoczenia. Cisza wewnętrzna oznacza natomiast chwilę, w której nie podążasz za każdą myślą, nie rozwiązujesz wszystkiego naraz i nie próbujesz natychmiast odpowiadać na każde pojawiające się doświadczenie.

Nie oznacza to, że umysł przestaje myśleć.

Umysł nadal wykonuje swoją pracę. Wspomina, planuje, porównuje i przewiduje. Z czasem możesz jednak nauczyć się zauważać jego aktywność bez konieczności podążania za każdą myślą.

To właśnie tutaj cisza spotyka się z medytacją.

Jak nadmiar hałasu wpływa na człowieka?

Hałas jest czymś więcej niż głośnym dźwiękiem. Dla układu nerwowego może być kolejną informacją, na którą trzeba zareagować.

Nie każdy dźwięk jest szkodliwy. Rozmowa, muzyka, śmiech czy odgłosy natury mogą przynosić bliskość, radość i poczucie bezpieczeństwa. Problem pojawia się wtedy, gdy hałas jest długotrwały, niechciany i pozostawia niewiele miejsca na odpoczynek.

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że nadmierny hałas środowiskowy może zakłócać sen, obniżać sprawność poznawczą i wydajność oraz wpływać na zdrowie i codzienne funkcjonowanie. Nie oznacza to, że każda chwila w głośnym otoczeniu wyrządza człowiekowi krzywdę. Pokazuje jednak, że środowisko dźwiękowe ma znaczenie dla naszego samopoczucia.

Kiedy bodźców jest zbyt wiele, możemy zauważyć:

  • trudność w skupieniu się na jednej rzeczy;

  • większą drażliwość;

  • szybsze zmęczenie;

  • potrzebę wycofania się;

  • trudność w spokojnym zasypianiu;

  • nieustanne sięganie po kolejne dźwięki i informacje;

  • poczucie, że umysł przez cały czas pozostaje zajęty.

Czasem dopiero po wyłączeniu radia, telewizora albo telefonu zauważamy, jak bardzo byliśmy zmęczeni.

Cisza nie zawsze przynosi natychmiastową ulgę. Najpierw może pokazać napięcie, które już w nas było.

To ważne rozróżnienie.

Cisza nie tworzy tego napięcia. Ona pozwala je usłyszeć.

Jak cisza wpływa na umysł?

Cisza ogranicza liczbę nowych bodźców

Umysł przez cały dzień wybiera, co jest ważne, a co można pominąć. Każde powiadomienie, pytanie, dźwięk i obraz domagają się choćby krótkiego przetworzenia.

Kiedy pojawia się cisza, liczba nowych informacji maleje. Uwaga nie musi tak często przenosić się z jednego bodźca na drugi.

Nie oznacza to, że wszystkie myśli natychmiast znikają. Często dzieje się coś odwrotnego: zaczynamy je wyraźniej zauważać. Z czasem jednak możemy przestać reagować na każdą z nich z jednakową siłą.

Cisza może wspierać odpoczynek po wysiłku umysłowym

Badania nad spokojnym czuwaniem pokazują, że krótki odpoczynek po nauce może w określonych warunkach wspierać utrwalanie nowych informacji. Nie jest to dowód, że każda cisza automatycznie poprawia pamięć. Sugeruje jednak, że umysł korzysta z chwil, w których nie otrzymuje natychmiast kolejnego zadania.

To doświadczenie znamy również z codziennego życia.

Po ważnej rozmowie potrzebujemy chwili, aby zrozumieć, co właściwie usłyszeliśmy. Po intensywnej pracy chcemy przez moment popatrzeć przez okno. Po przeczytaniu ważnego zdania czasem zamykamy książkę i pozostajemy z nim w milczeniu.

Nie każda przerwa jest stratą czasu.

Niektóre przerwy pozwalają doświadczeniu osiąść.

Cisza pomaga zauważyć własne potrzeby

W hałasie łatwo przeoczyć pierwsze sygnały zmęczenia. Możemy nie zauważyć napiętych ramion, płytkiego oddechu albo tego, że od kilku godzin pracujemy bez przerwy.

Kiedy na chwilę zatrzymujemy dopływ nowych treści, ciało staje się bardziej słyszalne.

Możesz zauważyć, że potrzebujesz odpoczynku. Że jesteś głodna lub głodny. Że jakaś rozmowa nadal w Tobie trwa. Że zgodziłaś się lub zgodziłeś na coś zbyt szybko. Że przed podjęciem decyzji potrzebujesz jeszcze jednego spokojnego oddechu.

Cisza nie podejmuje decyzji za człowieka.

Pomaga usłyszeć, z jakiego miejsca ta decyzja powstaje.

Cisza tworzy warunki do skupienia

Skupienie nie polega na użyciu większej siły. Czasami zaczyna się od usunięcia tego, co nieustannie odciąga uwagę.

Kilka minut bez powiadomień, rozmów i dodatkowych treści może pomóc dokończyć jedną rzecz. Przeczytać jedną stronę. Wysłuchać jednej osoby. Zauważyć jeden oddech.

Umysł nadal może odchodzić. To naturalne.

Skupienie rozwija się wtedy, gdy zauważasz odejście i spokojnie wracasz.

Jak cisza wpływa na jakość codziennego życia?

Jakość życia nie zawsze zmienia się poprzez wielkie decyzje. Często tworzą ją niewielkie chwile pomiędzy wydarzeniami.

Chwila przed odpowiedzią.

Chwila po zakończeniu pracy.

Chwila przed wejściem do domu.

Chwila bez telefonu podczas picia herbaty.

Chwila, w której słuchasz drugiego człowieka bez przygotowywania własnej odpowiedzi.

Cisza może poprawiać jakość codzienności, ponieważ przywraca różnicę pomiędzy jednym doświadczeniem a następnym. Dzień przestaje być jednym długim strumieniem bodźców.

Pojawiają się granice.

Tutaj kończy się praca. Tutaj zaczyna się odpoczynek. Ta rozmowa właśnie się zakończyła. To zadanie może poczekać. Teraz jem. Teraz idę. Teraz oddycham.

Cisza nie zmniejsza liczby obowiązków. Może jednak zmienić sposób, w jaki pomiędzy nimi przechodzimy.

Dlaczego cisza bywa trudna?

Nie każda osoba od razu czuje się w ciszy bezpiecznie.

Kiedy znika zewnętrzny hałas, wyraźniejsze mogą stać się myśli, wspomnienia, napięcie albo niepokój. Człowiek może wtedy szybko włączyć muzykę, sięgnąć po telefon lub znaleźć kolejne zadanie.

Nie świadczy to o braku zdolności do medytacji.

Czasem oznacza jedynie, że cisza jest nowym doświadczeniem i potrzebuje łagodnego oswojenia.

Nie zaczynaj od długiego siedzenia w całkowitym milczeniu. Zacznij od jednej minuty. Od trzech świadomych oddechów. Od krótkiego spaceru bez słuchawek. Od wypicia pierwszych kilku łyków herbaty bez zaglądania do telefonu.

Cisza nie musi przychodzić gwałtownie.

Może pojawiać się stopniowo.

Jeżeli podczas ciszy pojawia się silny lęk, przytłoczenie albo trudne wspomnienia, warto przerwać praktykę, otworzyć oczy, rozejrzeć się po pomieszczeniu i wrócić uwagą do otoczenia. Medytacja nie zastępuje psychoterapii, leczenia ani pomocy w kryzysie psychicznym.

Jak medytacja uczy ciszy?

Medytacja nie uczy wyłączania umysłu.

Uczy pozostawania przy jednym doświadczeniu — na przykład przy oddechu — i spokojnego powracania, kiedy uwaga odchodzi.

Siadasz. Zauważasz oddech.

Po chwili pojawia się myśl. Potem plan. Wspomnienie. Dźwięk za oknem. Napięcie w ciele.

W pewnym momencie rozpoznajesz, że Twoja uwaga odeszła.

I wracasz.

To właśnie ten powrót jest praktyką.

Za każdym razem, gdy wracasz do oddechu, tworzysz odrobinę przestrzeni pomiędzy myślą a reakcją. Nie próbujesz usunąć myśli. Uczysz się, że możesz ją zauważyć i nadal pozostać obecna lub obecny.

Badania nad krótkimi praktykami mindfulness wskazują, że trening uwagi połączony z akceptującą postawą może ograniczać błądzenie myślami. Inne badania wykazały poprawę wybranych aspektów uwagi nawet u osób początkujących po krótkiej medytacji. Wyniki badań nie oznaczają, że jedna praktyka działa jednakowo na wszystkich. Pokazują jednak, że umiejętność zauważania rozproszenia i powracania może być rozwijana.

Medytacja uczy ciszy nie dlatego, że usuwa wszystkie dźwięki.

Uczy ciszy, ponieważ zmienia sposób, w jaki spotykasz to, co się pojawia.

Cisza podczas medytacji nie oznacza braku myśli

To jedno z najważniejszych zdań dla osoby rozpoczynającej naukę medytacji:

Myśli pojawiające się podczas medytacji nie oznaczają, że praktyka się nie udała.

Myślenie jest naturalną aktywnością umysłu.

Podczas medytacji nie oceniasz liczby myśli. Nie mierzysz również, jak długo udało Ci się ich nie mieć. Zauważasz jedynie, gdzie w tej chwili znajduje się Twoja uwaga.

Jeżeli jesteś przy oddechu — zostań przy oddechu.

Jeżeli zauważysz, że podążasz za myślą — wróć.

Spokojnie.

Bez złości na siebie.

Cisza nie zaczyna się wtedy, gdy znika ostatnia myśl. Zaczyna się wtedy, gdy nie musisz odpowiadać na każdą z nich.

Prosta praktyka ciszy na początek

Znajdź miejsce, w którym przez kilka minut nikt nie będzie od Ciebie niczego potrzebował.

Usiądź wygodnie. Możesz zamknąć oczy albo pozostawić je lekko otwarte.

Zauważ kontakt stóp z podłogą albo ciała z krzesłem.

łemNastępnie skieruj uwagę na oddech.

Nie zmieniaj go na siłę. Pozwól mu płynąć w naturalnym rytmie.

Poczuj jeden wdech.

Poczuj jeden wydech.

Kiedy pojawi się myśl, zauważ ją.

Następnie wróć do kolejnego oddechu.

Pozostań przez trzy minuty.

Na zakończenie spójrz na otoczenie i nazwij w myślach jedną rzecz, którą teraz zauważasz.

To wystarczy.

Nie chodzi o osiągnięcie doskonałej ciszy. Chodzi o pierwsze spokojne spotkanie z tym, co już w Tobie jest.

Jak wprowadzić więcej ciszy do codzienności?

Nie potrzebujesz od razu zmieniać całego dnia. Wybierz jedno miejsce, w którym cisza może pojawić się naturalnie.

Może to być:

  • pierwsza minuta po przebudzeniu;

  • poranna herbata bez telefonu;

  • kilka spokojnych oddechów przed rozpoczęciem pracy;

  • droga do sklepu bez słuchawek;

  • chwila po zakończeniu ważnego zadania;

  • pierwsze minuty po powrocie do domu;

  • krótka przerwa przed odpowiedzią na trudną wiadomość;

  • trzy minuty świadomego oddechu przed snem.

Wybierz jedną chwilę.

Pozwól, aby stała się małym punktem powrotu.

Cisza nie potrzebuje wielkiej oprawy. Nie wymaga idealnego pomieszczenia ani długiego czasu. Czasem zaczyna się w samochodzie po wyłączeniu silnika. Czasem przy kuchennym stole. Czasem przy otwartym oknie, zanim dom całkowicie się obudzi.

Cisza nie oddala od świata

Czasami cisza kojarzy się z wycofaniem. Z zamknięciem drzwi i odejściem od zwykłego życia.

Tymczasem prawdziwym zadaniem ciszy nie jest zatrzymanie człowieka poza światem.

Jest nim przygotowanie do spokojniejszego powrotu.

Po chwili ciszy nadal czekają rozmowy, obowiązki, decyzje i trudne emocje. Możesz jednak wrócić do nich z większą świadomością tego, co dzieje się w Tobie.

Nie uczę, jak uciec od świata.

Uczę, jak spokojniej do niego wracać.

Cisza może stać się miejscem, w którym na chwilę przestajesz reagować automatycznie. Miejscem, w którym przypominasz sobie o oddechu. Miejscem, z którego wracasz do codzienności trochę bardziej obecna lub obecny.

Nie zawsze spokojny.

Nie zawsze pewny.

Obecny.

Powrót do siebie zaczyna się od ciszy

Cisza nie rozwiązuje wszystkich problemów. Nie usuwa trudnych myśli i nie sprawia, że życie staje się wolne od napięcia.

Może jednak dać Ci przestrzeń, w której łatwiej zauważysz, co naprawdę się dzieje.

Może pomóc oddzielić zmęczenie od decyzji. Myśl od faktu. Impuls od działania. Jeden dzień od następnego.

Medytacja uczy, jak do tej przestrzeni wracać.

Oddech po oddechu.

Bez pośpiechu. Bez pracy na siłę.

Zatrzymaj się.

Zostań.

Wróć.

Powrót do siebie zaczyna się od ciszy.

Najczęściej zadawane pytania

Czy cisza naprawdę wpływa na umysł?

Ograniczenie nadmiaru niechcianych bodźców może wspierać odpoczynek, skupienie i lepsze zauważanie własnego samopoczucia. Badania nad spokojnym czuwaniem sugerują także, że krótkie okresy odpoczynku po nauce mogą w określonych warunkach wspierać utrwalanie informacji. Cisza nie działa jednak jak uniwersalne lekarstwo i może być różnie odbierana przez różne osoby.

Czy podczas medytacji trzeba mieć pusty umysł?

Nie. Pojawiające się myśli są naturalną częścią praktyki. Medytacja polega na zauważaniu, że uwaga odeszła, i spokojnym powracaniu do wybranego punktu skupienia, na przykład do oddechu.

Ile minut ciszy dziennie wystarczy?

Na początek wystarczy jedna do pięciu minut. Ważniejsza od długości jest możliwość spokojnego, regularnego powracania. Z czasem możesz wydłużyć praktykę, jeżeli będzie to dla Ciebie naturalne.

Co zrobić, jeżeli cisza wywołuje niepokój?

Otwórz oczy, rozejrzyj się i skieruj uwagę na konkretne elementy otoczenia. Możesz skrócić praktykę, pozostawić w tle spokojny dźwięk albo skorzystać z medytacji prowadzonej. Jeżeli cisza wywołuje silny lęk lub przywołuje trudne doświadczenia, warto poszukać wsparcia psychologa, psychoterapeuty albo lekarza.


Źródła i dalsza lektura

Artykuł powstał na podstawie aktualnej wiedzy dotyczącej wpływu hałasu, spokojnego odpoczynku i praktyki medytacji na funkcjonowanie człowieka.


Dziękuję za to, żę jesteś

P. Modrzejewska

bottom of page